Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, przekroczył kontrakt z NFZ aż o 16 mln zł, stąd też ogranicza ilość zabiegów i przyjęć planowanych do szpitala. Szef lecznicy zabiega w funduszu o zwiększenie umowy, ale szanse na dodatkowe pieniądze są niewielkie.
Ograniczenia obejmą oddziały zabiegowe, m.in. ortopedię, ortopedię dziecięcą, neurochirugię, chirurgię oraz jedyną w regionie kardiochirurgię. Liczba zabiegów, badań i hospitalizacji planowych spadnie nawet o 20 proc. Wydłużą się kolejki na operacje.
Szpital musi podjąć tak drastyczne kroki, by uniknąć dalszego zadłużania. Niestety dzieje się tak w prawie każdym szpitalu w regionie. Wcześniej takie kroki podjęto m.in. w Jaśle, Mielcu i Tarnobrzegu.
Szefowie lecznic mieli nadzieję, że na Podkarpacie trafi część z 860 mln zł z tzw. funduszu zapasowego NFZ. Dotychczas pieniądze z tej puli przeznaczono dla 7 województw, m.in. mazowieckiego i dolnośląskiego, ponieważ obdarowane regiony skarżyły się, że są stratne na nowym podziale pieniędzy, według którego zaplanowano budżet funduszu na przyszły rok.
Powiązane
Tagi: szpital, Szpital nr 2, Szpitale w Rzeszowie


